Znajdź Nas na

Astoria Piaseczno

(Nadesłane). III Liga Siatkarek: Niezbyt udany występ.

Nie było niespodzianki w rozegranym wczoraj spotkaniu III ligi siatkarek pomiędzy piaseczyńską Astorią i MOS Wolą Warszawa. Wyżej z notowanych ekip bez problemu pokazała gospodyniom ich miejsce w szeregu.

Początek meczu był bardzo wyrównany, obydwie drużyny grały punkt za punkt, w połowie seta jednak zawodniczki z warszawy nieco odbiegły punktami od gospodyń, i na tablicy wyników widniał wynik 8:13. Był to najlepszy czas na przerwę techniczną, która nieco odświeży umysły i nastawi do dalszej gry. Niestety nie dało to zbyt wiele dla Astonianek, które pod koniec pierwszego seta przegrywały znaczną przewagą. Dziewczyny z MOS-u prezentowały bardzo wysoki poziom zagrywki, czym zdobyły sobie przewagę, lewy atak również funkcjonował świetnie. Niestety przewaga gości do końca pierwszego seta jedynie się powiększała, i skończyło się na wyniku 9:25

W drugi set zawodniczki klubu z Piaseczna weszły z niewielką zmianą, konkretnie Maja Jastrzębska zastąpiła Karolinę Wieczorek na rozegraniu . Dzięki tej roszadzie na początku gospodynie wygrywały 4:2. W dalszej części jednak gra się wyrównała, i było 8:8 Plusem w grze Astorianek była celność w ataki, który wlelokrotnie lądował po kątkach boiska, często poza zasięgiem obrony gości. Niestety później było już tylko gorzej, gdyż Warszawianki odbiegły punktami, znowu wykazując się świetną , mocną i rotacyjną zagrywką . Było już 11:19, gdy gospodyniom udało się zdobyć punkt i przerwać passę zagrywającej. Kolejna zawodniczka gospodyń nie była jednak gorsza, na szczęście szybko umieściła piłkę w siatce na zagrywce. 2 set zakończył się wynikiem 13:25 dla MOS-u

W 3 secie na boisko weszła Julka Stochel, , a Wieczorek ponownie zastąpiła Jastrzębską, jednak pomimo szczerych chęci, ciężko było wierzyć w nagłą zmianę sytuacji. Na początku 3:3, w dalszej części asem serwisowym popisała się Beata Wiączek, i Piaseczno wygrywało 6:4. W tym momencie jednak goście szybko odrobili stratę, i zrobiło się 6:9, potem 6:12, 10:17, 15:22, do końca meczu nie było już niestety żadnych niespodzianek, zatem mecz zakończył się na niekorzyść Piasecznianek.

Michał Praski

Facebook

Więcej w Astoria Piaseczno