Znajdziesz nas na:

Główna

Anna Grudzińska: „Trochę jestem zaskoczona że poszło nam tak łatwo”

Mecz GOSiRek z Piastovią był wyjątkowy dla kilku zawodniczek ekipy z Piastowa. Mowa o Annie Grudzińskiej, Paulinie Należytej i Beacie Chapskiej (która nie pojawiła się na murawie). Kilka lat temu były w zespole który wywalczył awans do Ekstraligi. Co po sobotniej rywalizacji miała do powiedzenia dzisiejsza jubilatka? Przy okazji w imieniu redakcji życzymy jej sukcesów w życiu sportowym jak i prywatnym!

 

Dobrze oceniam nasz mecz, fajnie nam się grało, dużo operowałyśmy piłką i trochę jestem zaskoczona że poszło nam tak łatwo.

Myślę ze zespół, nie Piaseczna zaczął  dość wycofany, nie wiem czy nas się obawiał nie wiem czy nas się obawiał czy miał takie założenia. Też się obawiałyśmy tego meczu ponieważ nie zagrałyśmy w trakcie przygotowań ani razu w takim zestawieniu i to była taka niewiadoma.

Jesteśmy liderem, mamy 3 punkty nad drugą ekipą w tabeli i nie wypada nam mówić że nie gramy o awans.

Jak tylko mam czas to przyjeżdżam, byłam na kilku spotkaniach w rundzie jesiennej zwłaszcza że są o godzinie 10-tej a to jest dobry termin bo nie ma innych meczy o tej porze. Generalnie dopinguję GOSiRki w każdym meczu tylko nie przeciw Piastovii i jak najbardziej im życzę drugiego miejsca.

Sentyment został, jest to mój pierwszy klub w którym wkraczałam w świat piłki nożnej i zawsze pozostanie w moim sercu. Dla mnie to był duży cios że już ekstraligi tu nie ma mimo że dawno tu już nie grałam ale byłam w ekipie która zdobywała awans do ekstraligi, łza w oku się kręciła kiedy się dowiedziałam że klub wycofuje się z ekstraligi. Dzień awansu na pewno zostanie nam (piłkarkom i kibicom) w pamięci do końca życia.

Przed Piasecznem jest naprawdę duża przyszłość, są młode dziewczyny które piłkarsko nie są „zielone, powolutku i 1-2 sezony i będą w stanie powalczyć o awans do 1 ligi.Anna Grudzińska, Piastovia PIastów

 

fot. KM

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna