Znajdziesz nas na:

A-Klasa

Warszawski Puchar Polski – komplet został na pokładzie

Takiej sytuacji jak teraz nie mieliśmy bardzo dawno gdy wszystkie drużyny z naszego regionu przebrnęły wspólnie rundę Okręgowego Pucharu Polski. W drugiej rundzie miały zagrać 4 drużyny. Miały ponieważ przeciwnik MKS-u II Piaseczno LKS Chlebnia – sprawił niespodziankę piłkarzom rezerw IV-ligowca (a przy okazji szkoleniowcowi Bartoszowi Kobzie, który wczoraj obchodził urodziny) i wycofał się z rywalizacji. Ale od początku…

Mecz pomiędzy Laurą Chylice a KS Teresin rozpoczął się godzine później ponieważ piłkarze KS Teresin mieli problemy z dotarciem na boisko (trafili na szczyt komunikacyjny). Być może z tego powodu już od pierwszych minut drużyna gospodarzy lepiej rozpoczeła mecz. Od pierwszych minut Kamil Majorek, Jacek Wąsik, Konrad Rajkowski (Playmaker) czy nawet sciągniety do Chylic Mateusz Wasilkiewicz z sąsiednej gminy Góry Kalwari, byli bezwgledni dla defensorów z Teresina. Już w 2 minucie Kamil Majorek  zagrywa ładną piłkę w pole karne ale minał się z nią Mateusz Tkaczyk, który w późniejszym okresie spotkania będzie miał podobną sytuację.  W 5 minucie Jacek Wasik mógł zaliczyć asyste. Ładnie przyjmując piłke i ogrywając  zawodników w środku pola zagrał na prawą flankę do Majorka lecz ten spudłował. To się później zemsciło w 7 minucie spotkania. W polu karnym gości gospodarze stracili piłkę, po czym poszła kontra-długie zagranie piłki do Michała Bargiela a ten wykorzystyując złe ustawienie bramkarza Maxa Litki, który za bardzo wyszedł z bramki zlobbował bramkarza i to Teresin wyszedł na prowadzenie.  

Nie trwało to jednak długo i Laura po chwili wyrównała stan spotkania a bramkę wyrównującą zdobył Jarosław Komosa. W póżniejszym okresie gry w pewnym momencie piłkarze Laury za bardzo chyba rozluźnili  swoje cztery litery, bo zawodnicy z Teresina mieli z trzy 100 procentowe sytuację pod bramką Litki, który miał szczęście że piłkarze nie umieli kopać mocniej. Zaraz po tym kapitan Laury Jacek Wąsik w 42 minucie zdobył bramkę na 2:1, a później po ładnym rozegraniu rzutu wolnego z Robertem Podolińskim podwyższył stan spotkania do przerwy na 3:1.

W drugiej połowie gracze KS-u Teresin nie mieli czasu na odrobienie strat. W przerwie trener Łukasz Kopczyński przeprowadził cztery  zmiany w ekipie gospodarzy. Za m.in. Jacka Wąsika i Mateusz Wasilkiewica który zszedł z urazem kostki weszli bracia Tomasz i Maciej Jagiełło.  Tomek zaliczył wejscie smoka zdobywając dwie bramki pod rząd podwyższając stan spotkania na 5:1. Im dalej mijały minuty tym bardziej piłkarze z Chylic robili sobie co chcieli  a zawodnicy z Teresina mimo waleczności nie mogli sobie poradzić z dobrzę grającą ofensywą Laury.  Pozostałe bramki zdobywali: Maciej Jagiełło, nowo sprowadzony z podkarpacia Jarosław Jamrozik  oraz Jacek Olbryś. Drugą bramkę na otercie łez dla gości strzelając z powietrza zdobył strzelec pierwszej bramki Michał Bargiel. Co powiedzeli po meczu zawodnicy Laury oraz trener Teresina?

Tomasz Jagiełło-Laura Chylice:

Wiadomo Puchar Polski na tym szczeblu to dla większości drużyn forma sparingu i my nie podeszliśmy to niego inaczej. Mielismy potraktować to spotkanie jako jednostke treningowa. Wynik odzwierciedla naszą dobra i skuteczna gre ale jestem zdziwiony, że Teresin przyjechał taki kawał drogi i poza paroma zrywami nic nie pokazał. Jeśli chodzi o moją formę to fakt jest ona w nienagannej kondycji ale mam też osobistą motywację. Mam nadzieję ,że moje gole pomogą nam wygrać każdy kolejny mecz.

Jacek Wąsik-kapitan Laury Chylice:

Na pewno lepiej smakuję wygrana akurat z Teresinem przez wzgląd na przeszłość. Fajny wysoki wynik, ja się w końcu przełamałem, drużyna grała dobrze co cieszy bo mamy dobrą szeroko kadrę. Oby tak dalej a teraz czekamy na nastepnego rywala. Wydaje mi się że drużyna z Teresina nie przyjechała w najmocniejszym skłądzie, bo też termin jest nie wygodny, a jeszcze przejechać  ponad 50 km. Nie każdy może tyle jeżdzić. My natomiast pokazaliśmy kawał dobrej piłki i zasłużenie wygraliśmy. Cel minimum dla nas to okregówka. W tamtym roku się nie udało, w tym musi się udać bo tam jest nasze miejsce, biorąc pod uwage naszą kadrę oraz poziom naszej gry. 

Trener KS Teresin Adam Warszawski:

Rozmiar porażki jest z pewnością za duży. Zdecydowanie gratuluje zwycięstwa Laury Chylice wygrała zasłużenie. Troszeczkę podeszliśmy mało skoncetrowani do tego meczu. Mieliśmy też bardzo duże braki kadrowe bo nie dojechali do nas najlepsi zawodnicy w drużynie, chciałem też dać nieco odpoczać moim podstawowym zawodnikom. Celem udziału w Okregowym Pucharze Polski była bardziej jednostka treningowa niż sam wynik. Wiadomo że to sie wiąże z nieprzyjemnymi rzeczami jak ciagłę dalekie wyjazdy co dwa tygodnie a u mnie 100 procent chłopaków w druzynie na codzień pracuje. Wszystkie błędy z dzisiejszego meczu wychwycimy i postaramy się to poprawić w nastepnych spotkaniach. To nie ujmuje nic Laurze Chylice która wykorzystała nasze mankamenty w grze i zdecydowanie wygrała. Życzę Laurze żeby zaszła jak najdalej w pucharach. Cel na ten sezon? Utrzymanie się w lidze okręgowej. Będzie ciężko ale damy radę!  

Laura Chylice- KS Teresin 8:2 (3:1)

 '14Komosa Jarosław, '42,'45 Jacek Wąsik, 46',48 Jagiełło Tomasz,'62 Jagiełło Maciej, '80 Jamrozik Jarosław, '81 Olbryś Jacek

  "20 Wąsik Jacek, '64 Jagiełło Maciej,'72 Tkaczyk Mateusz.

W pozostałych spotkaniach: Start Otwock  przegrywa 0:4 z rezerwami Sparty Jazgarzew. Nadstal Krzaki Czaplinowskie po bardzo dobrej grze pokonuje AP Żyrardów kontynującą tradycję Żyrardowianki Żyrardów 2:1. Bramki dla drużyny z miejscowości leżącej na terenie gminy Góra Kalwaria zdobyli: Paweł Lach z główki po rzucie rożnym a następnie strzałem z karnego Mateusz Domosowski. Jak przebiegało całe spotkanie opowiedział nam trener Nadstalu Grzegorz Ura:

Nasza drużyna różni się bardzo od tej z poprzedniego sezonu bo  przyszło do nas pięciu nowych zawodników z czego trzech gra w podstawowym składzie. Czas spowoduje że nasza gra będzie wyglądała coraz lepiej. Jeżeli chodzi o wynik to trzeba będzie podkreślić bardzo duże zaangażowanie moich zawodników ponieważ walka była dosłownie na każdym centymetrze boiska.  W mojej opinii to przesądziło o wygranej. Tak naprawdę wynik meczu mógł być o wiele wyższy. W pierwszej i drugiej połowie sytuacji sam na sam mieliśmy po pięć. To nie było tak że byliśmy zespołem o trzy klasy lepszym, bo Żyrardowianka wyszła w optymalnym składzie, miała większe posiadanie piłki w niektórych momentach, fragmentach gry oraz przez 20 minut drugiej połowy. Wygraliśmy bo chłopaki pokazali charakter. I przede wszystkim walke. A jeśli chodzi o nasz pierwszy pechowy mecz z Gromem II Warszawa 1:5, ten mecz dzisiejszy był dla nas bardzo ważny pod względem moralnym zespołu, mieliśmy okazje zmierzyć się z przeciwnikiem grającym w wyższej klasie rozgrywkowej, zobaczyć na jakim jesteśmy etapie. Mecz meczowi nierówny a sztuczna nawierzchnia robi swoje. Z tego co wiem warszawski Grom był wzmocniony kilkoma zawodnikami z pierwszego zespołu. Wracając do dzisiejszego spotkania pucharowego jestem bardzo zadowolony z chłopaków, bo to pokazuję że potrzebujemy jeszcze troszkę czasu na zgranie się zawodników mających za sobą więcej meczy w naszej drużynie z nowymi zawodnikami w naszej ekipie. 

Piłkarze KS Konstancin zrewanżowali sie Gliniance  za poprzednie zwycięstwo w B klasie z Grom Prace  Małe wynikiem 1:0. Jak skomentował grę swojej drużyny trener Michał Madeński? 

Jestem z wyniku zadowolony. Moja drużyna dobrze realizowała założenia taktyczne.  Mimo wielu dogodniejszych sytuacji wygrana 1:0 jest dobrym rezultatem. Gramy dalej w kolejnej fazie Pucharu Polski. Przed nami kolejny mecz ligowy. Było wiele zmian kadrowych na dzisiejszy mecz.  Walczymy dalej! Puchar to tylko dla nas przyjemność. Dla nas priorytetem jest dobra gra w lidze. Po dwóch porażkach w okręgówce moja drużyna potrzebowała w końcu wygranej, bo w głowie siedzi cały czas zachowawczość w grze. Ważne że wygraliśmy, że gramy dalej w pucharze  i myślę że wróci pewność gry do drużyny. Nasz cel w lidze to być w pierwszej szóstce w rundzie jesiennej, a czy będziemy grali o awans to się dopiero wyjaśni przed rundą wiosenną. Dla nas każda najbliższa kolejka, każde najbliższe spotkanie jest meczem o wszystko. Jeżeli Laura Chylice bardzo chce z nami zagrać w następnej rundzie Pucharu Polski z chęcią zagramy.

 

Krzysztof Mogilski, fot: Rafał Osełka

Facebook

Więcej newsów w kategorii: A-Klasa