Znajdziesz nas na:

Główna

Nadesłane: Relacja z 3 rundy rozgrywek szachowych 2 ligi.

Dzisiejszy trzeci dzień zawodów był  szcześliwszy dla szachistów Laury SzaChylice. Po dojechaniu na miejsce kolejnego mocnego zawodnika z Chylic, od razu inaczej się rozgrywało partyjki szachowe. 

Dzień trzeci, pierwszy w maksymalnym składzie. Wreszcie dojechał Mikołaj. Jeden Mistrz więcej przy szachownicy i wreszcie wygrana. Nie było gładko. Filip w dużo lepszej podstawił figurę. Pola w 30 ruchu wzięła remis z zawodniczką o dużo niższym rankingu. Janek wygrał dziwaczną partię, gdzie nawet nazwy dla debiutu nie umiem wymyślić. Po raz pierwszy w tym turnieju wygrał Bartek. Patryk wygrał remisową, a Mikołaj dostał prezent. W pozycji, w której przeciwnik miał remis po wiecznym szachu, podjął decyzję o wygrywaniu. Mikołaj szybko pokazał, że remis był szczytem możliwości oponenta. Mając dwa piony mniej, udowodnił, że w szachy gra się o danie mata. Koledzy z Ostródy widząc co się stało zaklęli pod nosem. 4,5-1,5 i dobre kojarzenie na jutro. Oby i jutro postawa drużyny przypominała mi wiersz Tuwima: "Ruszyła maszyna po torach ospale……..

Dzisiejsza runda nie zmniejszyła dystansu punktowego do pierwszej trójki. Jutro jest na to szansa, bo czołowe drużyny grają między sobą. Przy dobrych dla nas układach trzecia drużyna jutro może mieć 6 punktów meczowych a my 5, a jeszcze 6 rund do rozegrania.

 

Dariusz Różycki/KM, fot: Komputer Świat

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna