Znajdziesz nas na:

Główna

Jacek Rzepliński „Z tą kulturą to bym się nie zgodził”

Od kilku tygodni sukces wisiał w powietrzu. Tylko trzeba czasem mu dopomóc. Wczoraj nie zrobili tego piłkarze Perły Złotokłos przegrywając w Żyrardowie z Żyrardowianką (1:3). Zamiast nich zrobili to piłkarze takich drużyn jak Przyszłość Włochy i Piast Piastów remisując ze sobą po 3. Nasz rozmówca w momencie końcowego gwizdka w Warszawie był zajęty wspieraniem młodych zawodników Perły którzy w derbowym meczu 13-latków grali ze swoimi rówieśnikami z KS'u Konstancin (ostatecznie wygrali 2:0). Jacek Rzepliński – bo o nim mowa – po powyższym meczu znalazł chwilę by z nami porozmawiać.*

 

Panie trenerze, gratulacje z powodu zwycięstwa prowadzonej przez Pana drużyny młodzieżowej (do lat 13-tu z rówieśnikami reprezentującymi barwy KS'u Konstancin 2:0 – DL) a przede wszystkim z powodu awansu pierwszej drużyny do IV ligi.

Dziękuję bardzo. Co do meczu dzieciaków – zagrali przyzwoity mecz, w 1 połowie raziła nieskuteczność, w drugiej już trochę lepiej, wpadły dwie bramki, sama gra cieszy natomiast co do seniorów – z jednej strony spokój w drużynie, w drugiej jednak czekają nas ciężsi rywale ale będzie większy luż i mam nadzieję że chłopaki będą grać to, co wcześniej.

Wczoraj podczas spotkania w Żyrardowie (przegranego 1:3 – DL) wystawiony został dosyć eksperymenty skład z powodu urazów i kartek.

Zabrakło nam trzech podstawowych zawodników i było widać różnicę na boisku. Niemniej jednak walczyli jak mogli, strasznie twardo grała Żyrardowianka, w dodatku arbitrzy nie panowali nad sytuacją na boisku. Druga sprawa to taka, że zagraliśmy słaby mecz i do tego trzeba się przyznać. Miejmy nadzieję że jeszcze w tym sezonie będzie szansa zaprezentować dobrze znany publiczności nasz styl ofensywny i na 0 z tyłu.

I miejmy nadzieję że wrócą absencjonowani zawodnicy. Co do wydarzeń na boisku to się akurat zgodzę. Pod koniec spotkania doszło do kuriozalnej sytuacji gdy żółtą kartkę za faul obejrzał… nie ten zawodnik który atakował przeciwnika tylko inny, będący niecały metr od całej akcji.

Wcześniej była też sytuacja gdy ten sam arbiter przyznał innemu kartkę a potem się przyznał do tego że nie powinien tego uczynić mówiąc "Teraz już nic nie mogę zrobić bo ci już dałem". 

Do końca obecnego sezonu zostały trzy kolejki "spokoju" To też wydaje się okazją by dać więcej szans tym którzy krócej grali w trakcie poprzednich 27-miu spotkań.

Bedziemy chcieli pomału wdrażać do gry zawodników z rocznika 2000 (U-17), damy im po kilka minut gry by zobaczyli jak wygląda seniorska piłka, można też wtedy zobaczyć czy będą w stanie zasilić drużynę.

Zwłaszcza że słyszałem o planach reaktywacji zlikwidowanych na początku roku rezerw, w nich mieliby grać w głównej mierze zawodnicy z tego właśnie rocznika.

Taki jest wstępny plan. Oczywiście byliby wspierani zawodnikami którzy mniej czasu spędzają w I drużynie lub wracający po wyleczeniu kontuzji by mieli gdzie się ogrywać, a dla młodych – by poznali smak seniorskiej piłki.

Pierwszy raz Perła zagra w IV lidze lub na podobnym poziomie rozgrywkowym od dobrych kilkudziesięciu lat, gdzie piłka jest bardziej szanowana i panuje większa "kultura" na murawie.

Z tą kulturą to bym jednak się nie zgodził. Wczoraj graliśmy ze spadkowiczem z IV ligi – Żyrardowianką. Tam panuje twarda gra, nikt nie odstawia łokcia. 

Szczęściem w nieszczęściu tego sukcesu jest następująca sytuacja: Sezon 17/18 jest sezonem przejściowym, w nim będą dwie grupy po 16 drużyn. W przyszłym roku mają zostać połączone obie grupy i liczyć ma 18 drużyn.

Też słyszałem o tym planach. to oznaca jedno – w tym przypadku charakter ligi amatorskie. Bo jak można inaczej nazwać sytuację gdy wyjeżdza się na cały dzień, spędza się w autokarze 5-6 godzin w jedną stronę, co to za przyjemność po tym czasie wyjść i zagrać? Do tego dochodzą ogrome koszty dla klubów i faktycznie tak się stanie że w najwyższej klasie rozgrywkowej na samym Mazowszu zostanie 18 ekip a zrobią z tego tytułu więcej okręgówek.

Przykładowo od Szydłowca do Mławy, od Płocka do Siedlec.

Właśnie. To jest ta odległość. Gdzie jest Szydłlowiec a gdzie Mława? Ktoś musi jeździć lecz skoro jest kilka druzyn z tamtej strony i kilka z tej, praktycznie co dwa tygodnie trzeba jechać "pół polski" co jest trochę niezrozumiałe.

Czego życzyć drużynie na te ostatnie 3 tygodnie?

Sukcesu, wygranych i dobrej gry.

 

*Przypadkiem byliśmy na meczu niejako przeczuwając możliwe rozstrzygnięcie w stołecznych Włochach

Rozmawiał Darek Lipski fot. RT/Perła Złotokłos

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna