Znajdziesz nas na:

Główna

Zagrali dla dzieci z domu dziecka

W ostatni weekend naprzeciwko siebie w meczu towarzyskim stanęły dwie drużyny, które awansowały do ligi okręgowej. Piłkarze UMKS Piaseczno oraz FC Lesznowola zagrali dla dzieci z domu dziecka w Konstancinie Jeziorna tworząc bardzo ciekawe widowisko. Lecz ten mecz nie miał tylko za celu rozbawienie najmłodszych, ale też zebranie pieniędzy na ich własną placówkę.  

 

Przed meczem odbyła się bardzo miłą uroczystość dla piłkarzy z Piaseczna – wręczenie pucharu  przez burmistrza gminy Piaseczno kapitanowi drużyny Mariuszowi Arakowi za awans do wyższej klasy rozrywkowej.  W trakcie przekazywania trofeum miały paść słowa  „Trzymam was za słowo, że awansujecie do wyższej klasy rozrywkowej”. Po tym wszystkim rozpoczął się mecz, w międzyczasie Prezes UMKS Piaseczno wręczył dzieciom niebieskie koszulki z napisem Piaseczno, po czym nasze pociechy raczyły się watą cukrową.  
 

Obydwie drużyny grały na luzie co oczywiście nie przeszkodziło to w liczbie strzelonych bramek. W całym meczu wygrali przyjezdni 3:4. Prawie cały czas toczyło się wyrównane spotkanie, obydwie drużyny przeprowadzały akcję za akcją przy czym w I połowie był taki moment , że to Piaseczno częściej utrzymywało się przy piłce, a to często dzięki dobrej technice m.in. M. Ruty który nawet wyprowadził swoja drużynę na prowadzenie. Ruta dostaje piłkę na wolne pole po czym wygrywa pojedynek sam na sam z bramkarzem, po czym piłka po jego  strzale wylądowała  przy prawym rogu bramki.  Lecz niestety dla gospodarzy często było tak, że chłopaki nie wracali za bardzo do tyłu kiedy był kontratak przez co nie raz obrońcy nie radzili sobie z Oskarem Śliwowskim (super snajper FC Lesznowola), oraz z Kamilem Bogutą grający prezes przyjezdnych.  To skutkowało często takimi akcjami jak: ok. 14 minuta meczu: jeden z piłkarzy Lesznowoli z nr. 17 przyjmuje długą piłkę ze środka boiska ogrywa obrońcę z nr. 13 z którym wygrywa pojedynek siłowy, szybkościowy, ale niestety piłka za bardzo się odbijała od bramkarza i nic z tego nie wyszło. Piaseczno nie było dłużne i odpowiedziało atakiem Pawła Dudka który to poleciał prawym skrzydłem i strzelił obok bramkarza sam na sam,  wydawało się że piłka wpadnie do bramki, ale nic z tego nie wyszło mimo dobicia Mateusza Ruty. Tak jak już napisałem na początku, Ruta się zrehabilitował. Trzeba też pochwalić zawodnika gospodarzy z nr. 5 za wygrywanie  piłek w środku pola. W międzyczasie mieliśmy kolejne akcje z dwóch stron. Lesznowola mogła jako pierwsza wyjść na prowadzenie.

Pierwsza akcja jeden z zawodników Lesznowoli zagrywa do partnera, Majewski przegrywa pojedynek i gdyby nie bramkarz gospodarzy to kto wie co by było. Nie co później Śliwowski mógł zdobyć bramkę z główki lecz znowu golkiper górą. Potem Majewski próbował się odgryźć robiąc sam ładny rajd który zakończył się ładnym lobem nad bramkarzem ale za daleko piłka poleciała. Nieco później Ruta zdobywa bramkę, a potem znowu Lesznowola miała dwie sytuacje do wyrównania i tak skończyła się I połowa.

Trzeba tutaj też wspomnieć, że po raz pierwszy od wielu lat mieliśmy przyjemność obejrzeć jak sobie radzi trener Piaseczna Jarek Ludwiniak z piłką i powiem wam szczerze, że jak na swój wiek to nieźle. Ładnie zagrywał a raz nawet wywrócił w polu karnym obrońcę Lesznowoli. A jeszcze muszę wspomnieć Oskara Śliwowskiego który swoją drogą patrząc po warunkach fizycznych nic dziwnego, że wygrał klasyfikację króla strzelców w  klasie A. Taki krępy napastnik na pewno się przyda w lidze okręgowej. Druga połowa wyglądała prawie tak samo lecz niestety na niekorzyść  Piaseczna w pewnym momencie Lesznowola włączyła piaty bieg, a UMKS jakby zaspał co doprowadziło do wyrównania na 1:1 dzięki Kamilowi Bogucie. Owszem chłopaki z Piaseczna odpowiedzieli  potem na 2:1 rajdową akcją Piotra Krawczyka, lecz Lesznowola dalej grała swoje wyrównując znowu na 2:2, po czym Boguta znowu zdobył bramkę na 2:3, a na  2:4 podwyższył Michał Kowalski. Potem jeszcze Majewski odpowiedział na 3:4 po szybkim wznowieniu z rzutu wolnego i tak skończył się trzeci pojedynek w historii obydwu drużyn. Stan po trzech potyczkach to: dwa remisy i jedna wygrana Lesznowoli. 

Po meczu  wszystkie dzieci z domu dziecka miały okazje pozować do wspólnych zdjęć razem z całą drużyną Piaseczna i Lesznowoli, po czym jeszcze długo się bawiły na boisku.

Wielkie podziękowania od organizatorów dla przesympatycznych opiekunek dzieci, za poświęcenie czasu w weekend tylko po to aby dzieciom stworzyć możliwość uczestniczenia w normalnym życiu, które jest normalne u innych dzieci. 

 

Organizatorem było: stowarzyszenie Niezależne Porozumienie Mieszkańców Piaseczno. Patronat medialny: Piaseczno Sport News . Sponsorzy: Kawiarnia Fryderyk. 


Krzysztof Mogilski

 

Kierownictwo redakcji PSNews nie utożsamia się z literackimi popisami wyżej wymienionego autora tekstu

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna