Znajdziesz nas na:

Główna

Puchar WOZKOSZ: Przebłyski czasem widoczne

13-punktową przewagę będą musieli nadrobić za kilka dni koszykarze MUKS-u Piaseczno, którzy na powitanie z rozgrywkami Warszawskiego Okręgowego Związku Koszykówki poległi we własnej hali z MKS-em Grójec, choć nie do końca zasługiwali na to by schodzić z parkietu z mianem pokonanych.

 

Jeśli ktoś uważał, że początek rywalizacji będzie kluczowy dla całego przebiegu meczu to był w zdecydowanym błędzie. Przez ok. 5 minut zarówno biało-niebieskim jak i gościom chciało się rzucać w przestrzeń między obręcz. Dopiero po jakimś czasie gra zaczęła się rozkręcać, z tym że koniec końców i tak o kilka punktów więcej lepsi byli grójczanie.

 

Przez kolejne 10 minut bardziej się ożywiła gra podopiecznych Cezarego Dąbrowskiego. Zaczęli odważniej wchodzić pod kosz a i niekiedy i trójki wpadały jak na zawołanie. Lecz w pewnym momencie jakby biało-niebiescy poczuli zaciskające się pętle na szyji gdyż przystopowali, nie potrafili się odnaleźć w rzeczywistości tworzonej przez MKS a jednak wzięto scyzoryk, przecieto tą linę choć resztki zostały pozwalając tylko na remis

 

III odsłona spotkania pokazała że to nie jeszcze czas na przysłowiowe wieszanie psów. Odważne ataki, dobrze skoordynowana defensywa a także błędy własne przyjezdnych spowodowały, że wreszcie doszło do wyrównania a nawet minimalnej przewagi. W pewnym momencie czar prysł i odezwała się natura dobrze znana z III-ligowych parkietów.

 

Podczas ostatniej kwarty widać już było zmęczenie na twarzy zarówno jednych jak i drugich. Mniejszą skutecznością popisywali sie w szczególności gospodarze, których piłka nie chciała słuchać na tyle, że ekipa z Grójca odjechała w bezpardonowy sposób nawet na 15 punktów. Gdy goście uznali, że przewaga jest już zdecydowana, trochę udpuścili i dali dojść do głosu przedstawicielom MUKS-u.

 

MUKS Piaseczno – MKS Grójec 67:80 (14:21, 18:18, 15:15, 20:26)


DL obr. za MUKS Piaseczno

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna