Znajdziesz nas na:

Główna

Przeszli do historii. Tej niechlubnej

Gdyby można było połączyć dwa pewne powiedzenia w jedno, brzmiało by tak: "Nadzieja matką głupich, bo umiera ostatnia". Ta ostatecznie wygasła kilka chwil temu, gdy po złączeniu dwóch faktów – porażce KS'u Piaseczno z Rosą II Radom oraz zwycięstwu Pułaski Warka nad SKK Siedlce – dotarł fakt iż biało-niebiescy po raz pierwszy w historii będą walczyć nie o awans, lecz utrzymanie. 

 

[spoiler title=”Galeria zdjęć z meczu”]

[custom_gallery source=”media: 3953,3952,3951,3950,3949,3948,3947,3940,3941,3942,3943,3944,3945,3946,3939,3938″ limit=”16″ link=”image” width=”120″ height=”120″][/spoiler]

Perwsze chwile nie wskazywały na to, że dojdzie do katastrofy. Podpieczni Todora Mołłova szli łeb w łeb z przeciwnikami do stanu po 11. Wówczas do ataku przystapili goście trafiając 10 punktów pod rząd a po chwili oprzytomnienia gospodarze i strata do rezerw drużyny grającej w Tauron Basket Lidze zmalała do czterech oczek. Co ważne – atut w postaci rzuów za 3 pkt okazał się przekleństwem.

 

Druga część wydarzenia niekoniecznie wskazywała na poprawę nastroju wśród widowni (poza fagmentem, gdy KS zdołał dogonić rywali na jedno oczko) a ostatnia minuta należała do Radomian pewnych wcześniej uczestnictwa w play-off.

 

Trzecia odsłona spotkania pokazała, że nadal ta część gry służy jako przysłowiowa pięta achillesowa. Na to, by solidnie "odjechać" przyjezdni potrzebowali niewiele ponad 3 minuty. Na dokładkę po raz kolejny trzeba przytoczyć fakt, że celność gospodarzy zza linii 6 metrów i 75 centymetrów wyniosła okrągłe 0 (na 4 próby).

 

O ostatniej kwarcie najlepiej byłoby napisać tyle, że się odbyła – czyli nic. Ilość niewykorzystanych szans na chociażby cząstkowe odrobienie strat spowodowała zapewne wśród widzów odruchy wymiotne. Szczególny popis niemocy był demonstrowany od 35 minuty gdy liczba rzuconych punktów wyniosła (uwaga – padnie po raz kolejny liczba dnia ) – 0

 

Na korzyść dzisiejszej niedyspozycji KS'u rzutują następujące fakty:

 

– Patryk Andres i Rafał Pietrzak mimo lekkich kontuzji pojawili się na parkiecie

– brak: Sebastiana Okoły, Marcina Biranowskiego (powody nieznane), Michała Witosławskiego i Michała Adamskiego (choroba)

—–

Biało-niebiescy z bilansem 7 zwycięstw i 15 porażek zajęli w tabeli dziewiątą pozycję, która nie premiuje awansem do strefy Play-Off. Taka sytuacja zdarza się po raz pierwszy od kiedy podopieczni Todora Mołłova (a przez trzy sezony i Cezarego Dąbrowskiego) uczestniczą w rozgrywkach drugiej ligi

 

KS Piaseczno – Rosa II Radom 56:94 (24:28, 16:17, 12:26, 4:23)

KS: Zajączkowski (8 pkt), Łęczycki (10 pkt), Pietrzak (16 pkt), Wójcikowski (3 pkt), Nawrot (4 pkt) oraz Rudko (8 pkt), Andres (2 pkt), Chojecki, Mołłow


Tekst i foto: DL

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna