Znajdziesz nas na:

Góra Kalwaria

Po weekendzie: Kto zgasił światło?

Takiej sytuacji jaka miała miejsce w ten weekend jeszcze nie przeżyliśmy. Sobotnie słońce witające właściwą wiosnę oślepiało dosłownie wszystich rywali naszych drużyn i gdzie nie spojrzeć, po końcowych gwizdkach podnoszono ręce z radości. Minęła doba, z chmur wylał się deszcz i… mrużenie oka na niewiele się zdało.

 

[spoiler title=”Piszą historię na nowo”]

Zaczynamy od wydarzeń z Radomia, gdzie GOSiRki walczyły o poprawnienie swego najlepszego osiągnięcia w kobiecym pucharze krajowym ( 1/4 finału, miało to miejsce 12 maja 2010 roku, przegrały na własnym boisku z AZS Biała Podlaska 0:2). Tym razem naprzeciw biało-niebieskich staneły znane im bardzo dobrze – Czwórka Radom (a dlaczego, to przypominamy tutaj). Zaskoczyć mogło to, że zagrano na stadionie II-ligowego Radomiaka, a nie na innym obiekcie należącego do miejscowego MOSiR-u.

 

Początek to zwykłe badanie możliwości rywalek i przekomarzanie się po boisku do 15 minuty, gdy przyjezdne na prowadzenie wyprowadziła Marta Stodulska. Nie minęło pięć minut i po raz drugi sędzina główna spotkania uznała bramkę autorstwa Diany Kopiec. Gospodynie nie otrząsnęły się z tych dwóch ciosów a po chwili poszedł trzeci dzięki niezawodnej Stodulskiej. Ostatnie trafienie dla GOSiRek padło po pół godzinie gry dzięki trafieniu jednego z nowych nabytków – Anny Jankowskiej i taki stan utrzymywał się do przerwy. Kolejne 45 minut nie powalało na kolana, przedstawicielki "Czwórki" próbowały odrobić straty, co udało się dwukrotnie ale i tak nie utrudniły drogi do znalezienia się w grupie czterech zespołów, które mają jeszcze szanse podnieść to trofeum. Aby móc pojawić się 11 czerwca w Ostródzie (tam zostanie rozegrany finał pucharu Polski) muszą pokonać w najbliższy weekend… Medyka Konin. Nie wiadomo gdzie mecz zostanie rozegrany, okaże się po losowaniu.

 

– Oto zawodniczki, które zadebiutowały w barwach GOSiRek: Anna Jankowska, Aleksandra Fiegiel (wypożyczone z Medyka Konin), Gabriela Sass (KKP Bydgoszcz), Żaneta Sobota (wypożyczenie z Czarnych Sosnowiec) i Monika Płóciennik (Czwórka Radom)

– GOSiRki wystąpiły w… czarnych strojach ofiarowanych kilka dni temu przez przedstawicieli rady miasta.

 

1/4 finału Pucharu Polski Kobiet

Sportowa Czwórka Radom 2:4 (0:4)

[/spoiler]

[spoiler title=”Zemsta była słodsza niż przewidywano”]

O tej samej porze (11:00) w Nadarzynie toczono bój o ligowe punkty. Po ostatnim spotkaniu obu drużyn odezwała się rana, która drzemała gdzieś skryta w duszach podopiecznych Krystiana Kopeckiego (poprzednio 1:2). Tym razem już wszystko poszło zgodnie z planem i będąca tuż za plecami liderów Perła umieściła w siatce rywali trzykrotnie piłkę, niestety Paweł Reszka nie uchował czystego konta i raz musiał wyciągać ze swojej.

 

Liga Okręgowa gr. Warszawa II

GLKS Nadarzyn – Perła Złotokłos 1:3 

[/spoiler]

[spoiler title=”Kopnij raz, a dobrze”]

Trzecia i zarazem ostatnia rywalizacjia której start zaplanowano na godz. 11 ruszyła w Warszawie, gdzie z miejscowym Świtem przyszło się mierzyć Koronie Góra Kalwaria. Tym razem podopieczni Jacka Kasztankiewicza nie zrobili z gospodarzy tarczy strzelniczej (jak to miało miejsce tydzień temu) lecz mordowali się niemiłosiernie do 68 minuty, gdy piłce w siatce rywali umieścił Tomasz Folwarski.

 

Liga Okręgowa gr. Warszawa II

Świt Warszawa – Korona Góra Kalwaria 0:1 (0:0)

[/spoiler]

[spoiler title=”Dojechał Ursus i i rozjechali traktorkiem”]

V-ce lider z Chylic musiał zmazać plamę po niepowodzeniach z Grodziska Mazowieckiego, gdzie tydzień temu zmierzyli się z LKS-em Chlebnia (1:3). W sobotę Damiel Barcicki i jego ferajna miała za zaranie rozłożyć na łopatki rezerwy stołecznego Ursusa. I dokonali tego, a tymi, którzy przez większość meczu zasiadali za kierownicą owej maszyny rolniczej byli: Łukasz Kopczyński (hattrick), Łukasz Milewski i Piotr Madetko.

 

Liga Okręgowa gr. Warszawa II

Laura Chylice – Ursus II Warszawa 5:0

[/spoiler]

[spoiler title=”Wrażeń ratuje w Szydłowcu”]

Nasz rodzynek w IV lidze musiał udać się na wiecznie ciężki teren – do Szydłowca. Spotkanie nie zaczęło się zbyt pomyślnie dla ekipy prowadzonej przez Witolda Faliszewskiego, bo od straty bramki w 17 minucie. Później widoczna była zdecydowana przewaga gospodarzy lecz tylko do 42 minuty gdy po wrzuce Marcina Sokoła głową skierował piłkę ku bramce Emil Wrażeń. Po raz drugi trafił 11 minut po przerwie, przy czym w nie do końca jasnych okolicznościach, ponieważ Emil – wedle różnych opinii – znajdował się wówczas na spalonym. Przez ostatni kwadrans jazgarzewianie nie potrafili wykorzystać przewagi liczebnej po obejrzeniu czerwonego kartonika przez jednego z wyżej notowanych w tabeli rywali

 

IV Liga gr. Mazowiecka Południe

Szydłowianka Szydłowiec – Sparta Jazgarzew 1:2 (1:1)

[/spoiler]

[spoiler title=”Prażuchem i samobójem Chlebnia pożegnana”]

Na koniec sobotniego zderzenia z boiskiem w Oborach niezbyt gościnny dla LKS-u Chlebnia okazał się KS Konstancin. Po swoistego rodzaju gradobiciu jakie goście sprawili tydzień temu Laurze, zawodnicy Macieja Wesołowskiego pomścili v-ce lidera dzięki jednemu samobójczemu trafieniu oraz bramce autorstwa jednego z braci Prażuchów, Rafała.

 

Liga Okręgowa gr. Warszawska II 

KS Konstancin – LKS Chlebnia 2:1

[/spoiler]

[spoiler title=”Światła nie było a zaskoczenie bardziej widoczne”]

Na koniec jedyne w regionie derby które odbywały się w warunkach zdecydowanie gorszych niż inne mecze dzień wcześniej. Od samego początku to goście jednak zaatakowali, czego owocem było trafienie w 14 minucie Bartosza Kobzy. Na następną bramkę czekano do 28 minuty gdy po faulu w polu karnym na jednym z zawodników Jedności rzut wykonywany z odległości 11 metrów wykorzystał Robert Siekański. Po rozpoczęciu przez Erena Yurdsevera drugiej połowy obraz gdy zmienił się nieznacznie na korzyść Kosy. W 69 minucie niesłusznie ukarano czerwonym kartonikiem Rafała Zielińskiego a osłabienie ekipa Artura Koprowskiego wykorzystała kwadrans później. W doliczonym już czasie gry dołożono kolejną czerwień i żadna z drużyn nie kończyła meczu w komplecie. Samo spotkanie lekko rozczałowało, rozdano mnóstwo kartek a słowa Tomasza Zimocha "Panie turek, kończ ten mecz" nabraly nowego znaczenia. Warto dodać, że padły z ust… Bartka Kobzy.

 

Liga Okręgowa gr. Warszawa II

Kosa Konstancin – Jedność Żabieniec 1:2 (0:2)

[/spoiler]


Darek Lipski for. AK

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Góra Kalwaria