Znajdziesz nas na:

Główna

LO: Podaj! Jestem niekryty

Słoneczne, aczkolwiek wietrzne popołudnie było aurą zmagań o ligowe punkty lidera (KS Raszyn) i vice lidera (Laura Chylice) drugiej grupy ligi okręgowej. Gospodarze tego spotkania mieli 3 oczka straty do przyjezdnych z Raszyna i po 90 minutach miało być jasne, która z drużyn będzie bogatsza o kolejne punkty i będzie bardziej cieszyć się wiosenną pogodą.

 

 

Wejście w mecz mocno zaakcentowali goście przeprowadzając akcję w pierwszej minucie, gdzie wrzucona piłka co prawda trafiła w blok defensywny drużyny z Chylic, z tym że została podbita do góry i opadając trafiła do napastnika, który zgubił krycie i oddał mocny strzał z woleja – szczęśliwie nad bramką. Mocną ripostę zaserwował chwilę później Tomasz Jagiełło uderzając również mocno, ale trafiając w poprzeczkę – kilka centymetrów niżej i bylibyśmy świadkami bramki nienagannej urody. W 8 minucie statyczna postawa obrony zakończyła się stratą bramki, niekryty strzelec spokojnie oddał strzał po ziemi obok bezradnego bramkarza. Po kwadransie gry mieliśmy małą przerwę w grze spowodowaną brakiem piłek, które co jakiś czas opuszczały teren stadionu, ale kiedy było już czym grać Laura przeprowadziła atak lewą stroną, dośrodkowanie z tego rejonu boiska na strzał z powietrza zamienił Jagiełło, który znowu podłączył się do akcji ofensywnej z prawej obrony, niestety uderzał za lekko, aby pokonać bramkarza. 21 minuta to popisowe wejście w pole karne Madetki, który mijał defensorów drużyny przeciwnej jednego za drugim – niestety na kolejnym już się zatrzymał i po ładnie zapowiadającej się akcji zostało tylko wspomnienie. W 27 minucie obrońcy z Chylic znowu byli zgubieni tracąc bramkę na 0-2 po akcji rozpoczętej wykonaniem rzutu wolnego przez zawodników z Raszyna. Minutę później Laura znowu miała swoją okazję, ale nikt nie uderzył piłki, która wędrowała po polu karnym przeciwnika. Zrobiło się nerwowo w 37 minucie kiedy zawodnicy chcieli sobie wyjaśnić kilka kwestii dotyczących gry fair, a 3 minuty później ostatni obrońca gospodarzy będąc pod pressingiem zamiast próbować uspokoić grę wybiciem piłki, postanowił minąć przeciwnika, ale ten odebrał mu piłkę i podał do niekrytego kolegi, który spokojnie podwyższył wynik na 0-3. Przed końcem pierwszej połowy Madetko uruchomił jeszcze ładnym podaniem kolegę, który dośrodkował piłkę w pole karne, ale tam zabrakło zawodników gospodarzy, którzy mogliby zakończyć akcję strzałem.

 

W drugiej połowie było widać, że goście będą grać spokojnie, na zyskanie czasu, tymczasem Laura konsekwentnie grała swoje i w 52 minucie Madetko miał okazję zmienić wynik, ale jego uderzenie trafiło w boczną siatkę. W 55 minucie zrobiło się luźniej na boisku kiedy sędzia pokazał jedną czerwoną kartkę zawodnikowi z KS’u Raszyn i drugą graczowi Laury. Laura nie składała broni i w 66 minucie przeprowadziła kontrę zakończoną dośrodkowaniem, którego niestety nie zamknął żaden z dwóch graczy znajdujących się w polu karnym. Niestety mimo wszystkich starań 3 minuty później gospodarze stracili kolejną bramkę, w 73 piątą po ataku lewą stroną boiska i w 82 Laura została wykończona, choć pierwszy strzał został obroniony to dobijał go niekryty zawodnik gości. W 84 minucie honorowe trafienie w tej batalii zaliczył Chmielewski wprowadzony do gry w trakcie spotkania.

Zawodnicy Laury Chylice podejmowali kolejne próby, ale mecz zakończył się wynikiem 1-6. Jednocześnie drużyna z Chylic spadła na trzecią pozycję w tabeli za sprawą zwycięskiego meczu KS’u Konstancin 4-1 z KS’em Teresin. Gospodarzom zdecydowanie brakowało skuteczności w akcjach ofensywnych i porządnego krycia podczas bronienia. Trudno było uwierzyć w to, że mierzą się ze sobą zespoły znajdujące się w tabeli tak blisko siebie.


TG fot. KM

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna