Znajdziesz nas na:

Główna

GP Piaseczna: Co w rodzinie to nie zginie

Grzegorz Tomaszewski (Dazar Olympic Piaseczno) wygrał w kategorii open drugą edycję reaktywowanego po prawie dekadzie cyklu kolarskiego spod znaku Grand Prix Piaseczna. Na starcie stanęło ponad 50-cio grupa zarówno amatorów jak i licencjonowanych kolarzy.

 

Tym razem kolarze rywalizowali w Zalesiu Górnym koło ośrodku Wisła.  W tym etapie  wystartowało 50 zawodników. Kategorie w zawodach były następujące: żak, Open, młodzicy. W ostatniej kategorii  zrzeszeni zawodnicy mogli  nabić sobie punkty do międzywojewódzkich mistrzostw młodzików.  Trasa była dość ciężka dla początkujących lecznie trzeba było być mistrzem techniki by ją pokonać. Mieliśmy cztery podjazdy i parę ostrych zakrętów na których trzeba było  uważać. Podczas wyścigu w kat. Open młodzi adepci kolarstwa  nie raz mieli problemy na trzecim podjeździe. To oczywiście nie przeszkodziło w tym żeby wszyscy mogli dojechać do mety.  

 

Jak wyglądały zawody okiem Pawła Tomaszewskiego – prezesa LUKS-Trójki Piaseczno? 

Poza tym nie omieszkaliśmy się zapytać o cykl który miał miejsce wiele lat temu

Trzeci a zarazem ostatni etap będzie miał miejsce w okolicach Żabieńca dopiero w Listopadzie.


Krzyszof Mogilski

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna