Znajdziesz nas na:

Główna

A-Klasa: Piłka sama się kleiła do nogi

Niewiele potrzeba było by nie ruszając się z Piaseczna móc spędzić miłą niedzielę na stadionie miejskim. Tam po wyrównanej grze UMKS Piaseczno pokonało wynajmującą w niedzielę obiekt przy ul. 1 Maja 16 stołeczną Gwardię 2:0. Tym razem honor biało-niebieskich ratował strzelając obie bramki niezawodny Mariusz Arak.

Pierwszą ciekawą sytuację można odnotować 4 minuty po pierwszym gwizdku, kiedy po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, strzału z przewrotki próbował Adamczyk, jednak uderzenie to było dalekie od celu. Kolejne minuty to nie do końca wyraźna, ale jednak dominacja drużyny z Piaseczna, która dużo czasu przebywała z piłką na połowie przeciwnika, lecz nie potrafiła stworzyć dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Taka przydarzyła się dopiero w 27 minucie, kiedy Mateusz Ruta pobiegł prawym skrzydłem wchodząc w pole karne Gwardii. Będąc tam próbował wyłożyć piłkę nadbiegającym kolegom, ale zagranie zostało zablokowane przez jednego z defensorów, futbolówka wróciła ponownie do niego, ale za drugim razem, próbując chyba strzelać zrobił to na tyle słabo, że bramkarz bez problemu chwycił toczącą się piłkę. Na tle poprzednich minut można powiedzieć, że ta akcja była mocniejszym szarpnięciem na bramkę przeciwnika. Minutę później defensorzy warszawskiej drużyny próbowali pomóc w zdobyciu bramki dla Piaseczna – po kolejnej wrzutce prawego skrzydłowego UMKS-u piłka dotarła do obrońcy, który postanowić podać ją głową do bramkarza. Lecącą w światło bramki futbolówkę goalkeeper Gwardzistów zdołał jednak wybić na rzut rożny, ratując tym samym swój zespół przed trafieniem samobójczym. Kolejna ciekawa akcja przydarzyła się w 34 minucie – Ruta znowu wchodząc w pole karne z prawego skrzydła podawał do kolegów, a dwójka atakujących nie mając miejsca do oddania strzału wycofała futbolówkę do Pawła Nawrockiego, który uderzył niestety nad bramką. Później strzelali jeszcze Krawczyk  – za lekko. Minutę przed zakończenie pierwszej połowy UMKS przeprowadził jeszcze jedną akcję prawą stroną. Tym razem Nawrocki podał do A, a ten między nogami przeciwnika do Araka, który nie zdołał uderzyć na bramkę i obrońca wybił piłkę na rzut rożny.

Druga połowa zaczęła się od dwóch zmian w zespole Gwardii i szybkiej wymiany podań w środkowej strefie boiska między warszawiakami. W końcu popisy te zatrzymało Piaseczno, dało to jednak rzut wolny, po którym bramkarz UMKS musiał piąstkować piłkę. W 49 minucie żółtą kartką został ukarany zawodnik Gwardii, a faul przyniósł rzut wolny tym razem dla zawodników z Piaseczna. Do stałego fragmentu gry podszedł Piotr Krawczyk, który posłał mocno piłkę lecz  obok prawego słupka. 58 minuta przyniosła rzut karny dla UMKS Piaseczno podyktowany za faul na Araku. Chwilę po wskazaniu przez sędziego na wapno kibice z Piaseczna wystawili transparent upamiętniający rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, dekorując go pirotechniką, której dym spowodował chwilowy brak widoczności na fragmencie boiska. 3 minuty później, mając już taką możliwość, sam poszkodowany celnie przymierzył z kropki oznaczającej odległość 11 metra od bramki. W 76 minucie kilka podań z pierwszej piłki na środku boiska wymieniła drużyna z Piaseczna, ale chcąc przenieść akcję bliżej bramki przeciwnika zostaje odgwizdana pozycja spalona. Natomiast w 80 minucie Krawczyk z linii naszej połowy przedostał się z piłką w pole karne rywala, ale oddał tam bardzo niecelny strzał. Za atak na nogi, podczas kontry Gwardii, żółtym kartonikiem upomniany został Paweł Nowocin, a minutę po tym jeden z zawodników UMKS-u podał z prawej strony do Ruty, który strzelając trafił Araka. Na 2-0 podwyższył w 89 minucie właśnie kapitan UMKS. Uderzona piłka miała jeszcze styczność z bramkarzem warszawskiej drużyny, ale mimo to futbolówka trafiła do bramki. Przed zakończeniem spotkania żółty kartonik ujrzał jeszcze jeden z zawodników Gwardii za uderzenie w twarz jednego z podopiecznych Jarosława Ludwiniaka i po pięciu minutach doliczonego czasu sędzia zagwizdał po raz ostatni.

W niezbyt porywającym meczu większą determinacją wykazał się UMKS, choć po przerwie na chwilę przebudzili się piłkarze drużyny Gwardii. Był to jednak fałszywy alarm ze strony warszawiaków, którzy nawet poważnie nie zagrozili przeciwnikom. Wynik 2-0 dał kolejne 3 punkty drużynie z Piaseczna, która mimo, że u siebie, oficjalnie rozegrała mecz wyjazdowy.

 

UMKS: Wrześniak – Borowski, Majewski, Krawczyk, Mrozek – Nowocin, Nawrocki (86' Hoppe) – Ruta (90' M.Krupnik), Adamczyk (62' Wąsik), Dudek (62' Grochowalski) – Arak

 

UMKS Piaseczno Gwardia Warszawa
Bramki:
 Arak [karny] 61'  
 Arak 89'  

 

Zapraszamy do galerii zdjęć z meczu TUTAJ

Video z oprawy przygotowanej przez kibiców TUTAJ


T.G. fot. SS

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna