Znajdziesz nas na:

Główna

Po weekendzie: But butowi nierówny

Im dłuższa przerwa związana ze świętami itp, tym bardziej leniwy jest człon piśmienniczy naszej redakcji. Podsumowane zostaną tylko te mecze, które nie były ukazane szerzej przez reporterów PSNews. W dodatku na przerwę zimową udali się piłkarze występujący w A-Klasie oraz obydwie drużyny GOSiRek Piaseczno. 

 

Puchar Polski Kobiet

Z pomocą odnośnie wydarzeń z konina przybyli partnerzy z serwisu Piaseczno4u.

 

IV Liga

Tak grała Sparta Jazgarzew w uznaniu Tomka Grabowicza

 

Liga Okręgowa

W ten sposób widoczne było spotkanie KS'u Konstancin z Koroną Góra Kalwaria oczyma Kamila Barana


Mecz na szczycie – tak zapowiadano hitową potyczkę pomiędzy Laurą Chylice i Perły Złotokłos. Zakończyło się tylko i wyłącznie na obietnicach. Ostra bitwa na słowa, sprawniejsze ruchy nóg i wypaczone decyzje glównego arbitra (co zresztą przyznali przedstawiciele obu zespołów) przysłonił sportową rywalizację. Dwa razy z kieszeni wyjmowany był czerwony kartonik w kierunku dotychczasowego lidera, przy czym  gospodarze kończyli w… 10-kę. Ukarani byli: Michał Madej (poza boiskiem w konsekwencji dwóch żółtych) i Marcin Hakowski (tym razem na murawie). Będąca w przewadze Perła trafiła w 81 minucie za sprawą Łukasza Balcerowicza.


Kosa ostatnimi czasy co wygrywa to tylko rezultatem 4:1. Tym razem ofiarami okazali się przedstawiciele Piasta Piastów. Jak tak dalej pójdzie to nieoczekiwanie stanie się jedynm z faworytów do awansu, co wg nas jest jednak nie do końca możliwe.


Na koniec Milanówek – tak musiała pojawić się ekipa Jedności Żabieniec, która nie przestaje zaskakiwać. Drugi mecz z rzędu kończy z prawem dopisania sobie na swoim koncie kolejnych trzech oczek. Jednak jest realna szansa na utrzymanie się w okręgówce.

 

A-Klasa

 

Mało kto z Raszyna wyjeżdża ostatnimi czasy w dobrym nastroju. Tym razem przekonała się FC Lesznowola. Przez dłuższy czas utrzymywał się bezbramkowy remis, z tym że chwila nieuwagi i kolejna porażka wyjazdowa w tym sezonie stałą się faktem. 


Godnie chcieli pożegnać się z boiskami piłkarskimi w tym roku i jakoś się udało. Mowa o Walce Kosów, która dość spokojnie ograłą u siebie rezerwy Piasta Piastów aż 6:2. Nie oznacza to jednak, że spokojnie się utrzymają.


Ostanimi czasy nie tylko pierwszy zespół KS'u Konstancin za częśto u siebie remisuje. Ta choroba dopadła również rezerwy, O przebiegu spotkania ponownie pisze Kamil Baran:

 

Goście od samego początku prowadzili grę i utrzymywali się dłużej przy piłcę, a gospodarze zaczęli ostrożniej spotkanie i liczyli na kontry. Drużynie z Piaseczna ciężko było stworzyć sobię 100% sytuację ale po nieporozumieni gospodarzy w środku pola podopieczni Jarosława Ludwiniaka wyszli na prowadzenie dzięki celnemu strzałowi w wykonaniu Mateusza Ruty. Taki rezultat utrzymał się do przerwy. Druga połowa była już bardziej wyrównana. Obu drużynom ciężko było stworzyć sobie dogodne okazje do zdobycia bramek. Udało się to w końcu niżej notowanym w tabeli przedstawicielom klubu z Konstancina a wyrównującego gola zdobył Norbert Jasik. Do końca obie strony starały się zaciekle atakować lecz nic z tego nie wychodziło i remis utrzymywał się do ostatniego gwizdka.


Nadal niezbyt dobre nastroje muszą panować w Złotokłosie, gdyż po raz kolejny nie udało się rezerwom Perły podnieść 3 punkty z murawy, które patrzyły się na nie szyderczym wzrokiem. Tym razem do załamania nerwowego doprowadził stołeczny Amigos rezultatem 1:2. Najbliższa okazja? Dopiero wiosną.


Na koniec Jazgarzew i prawdziwy dreszczowiec w wykonaniu drugiej drużyny Sparty i SEMP-a Ursynów. W pierwszej połowie zdecydowanie lepszą grę pokazywali gospodarze, którzy schodzili do szatni z 1-bramkową przewagą po zdobyciu gola w 8 minucie. Po przerwie nastawiły się celowniki u obu drużyn a rozluźnili się bramkarze. Podopieczni Kamila Matulki ładowali piłkę do siatki w:61, 71 i 79 minucie, natomiast przyjezdni odpowiadali w: 64,66 (do tej pory z wrażenia niektórym szczęki opadają), 88 i 92 minucie.

 

B-klasa

 

Aby nie owijać w bawełnę przedstawimy po krótce wydarzenia z tych boisk: Orzeł Parysów tak bardzo ugościli przedstawicieli Nadstalu Krzaki Czaplinkowskie, że bramka w tym spotkaniu padała średnio co… 10 minut (0:9). Druga drużyna Jedności Żabieniec wreszcie się przełamała, pewnie pokonując Orła Baniocha 3:0. United Gassy pozwoliły sobie na wbicie dwóch goli, zdobyli natomiast aż 4 (4:2). Natomiast z Rzakty do Chylic piłkarze rezerw Laury wrócili z bezbramkowym remisem (0:0).


DL/T.G/KB/Rafał Osełka fot. SS

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna