Znajdziesz nas na:

Główna

Po niedzieli: Niepokonani? Poszli w las

Teraz z pełną odpowiedzialnością można krzyczeć na pełen regulator "nie ma niepokonanych". Jedyne zespoły które jeszcze ani razu nie doznały porażki w tym sezonie – FC Lesznowola i UMKS Piaseczno – poległy. Solidarnie na wyjazdach (Lesznowola na obiekcie Ursusa z SEMP-em Ursynów, UMKS w Jazgarzewie).

 

Tuż przed tym meczem usłyszałem o absurdalnym przypadku, kiedy w jakiejś lidze toczono bój o punkty od godziny… 8:00. Tak, mimo wbrew przepisom to jednak możliwe. Zaczynamy od mocnej przebieżki porannej w Jazgarzewie gdzie teoretycznie grano derby pomiędzy Spartą II Jazgarzew i UMKS-em Piaseczno. Teoretycznie, gdyż rozkład sił po stronie ubranych tym razem na czerwono Spartan wynosił następująco: 6 piłkarzy grających na stałe w IV lidze i 5 kopiących się po boiskach A-klasy. Pierwsza bramka padła w 28 minucie za sprawą Mateusza Ruty, który otrzymał podanie z prawej flanki, minął dwóch obrońców z Jazgarzewa i umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez Przemysława Ryczko. Do wyrównania doszło za sprawą Olafa Kulafa który wykorzystał gapiostwo defensywy Piaseczyńskiej i wyrównał w 43 minucie. Od 76 minuty goście musieli grać w 10-kę gdyż czerwoną kartką (chybioną zresztą) został ukarany Mateusz Krupnik a decydującego gola z odległości ok. 20 metrów dla Sparty zdobył w 93 minucie Maciej Wójcik. 

 

Sparta II Jazgarzew – UMKS Piaseczno 2:1


Stadion Ursusa był dziś zwiedzany przez dwie drużyny. Najpierw Jedność Żabieniec jakimś cudem skompletowała skład do tego, by choć spróbować powalczyć z tamtejszym RKS-em. Niestety podopieczni Łukasza Matulki po raz kolejny musieli wracać do swoich domostw z opuszczoymi głowami. Honorowe trafienie dla klubua z Leśniej 15 padł w 44 minucie z rzutu karnego za sprawą Roberta Siekańskiego

 

Ursus II Warszawa – Jedność Żabieniec 1:1


Kosów został nawiedzony przez "duchy" grających zazwyczaj w ciemnych barwach piłkarzy rezerw KS'u Konstancin. Pojechali, zdobyli 4 gole, dwa stracili i tyle ich widziano. Autorami bramek dla klubu z Obór byli: Jasik (dwie), Kamiński i jedna samobójcza

 

Walka Kosów – KS II Konstancin 2:4


Wracamy na Ursus po raz drugi, z tym że na boisko sztuczne, gdzie swe mecze rozgrywa ursynowski SEMP. Ofiarą tamtejszej murawy oraz oświetlenia była FC Lesznowola. Gdyby udało się zdobyć klubowi grającemu w Nowej Woli chociażby remis, to nadal można byłoby ich uznać za jedyną niepokonaną drużynę. Cóż – gole autorstwa Kamila Boguty i Oskara Śliwowskiego na niewiele się zdały.

 

SEMP Ursynów – FC Lesznowola 3:2


Wczoraj zapomnieliśmy co nieco powiedzieć o rezerwach Laury Chylice. Wybrały się do Glinianki zmierzyć się z miejscowym Klubem Sportowym. Wyrok osądzony na gospodarzach? Dość łagodny, gdyż tylko 1:3. Bramki padały po strzałach Hakowskiego, Białego i Smolińskiego.

 

KS Glinianka – Laura II Chylice 1:3


Niekwestionowanym liderem B-klasowej rzeczywistości w grupie Warszawskiej II-giej jest Amur Wilga. Po raz kolejny zostało to potwierdzone na ich miejscowym boisku, gdzie zawitał Orzeł Banoicha. Przedstawiciel klubu z gminy Góra Kalwaria na szczęście zdobył jedną i tylko jedną, honorową bramkę. Gospodarze nie okazali się zbyt gościnni i dołożyli do tego pięć swoich cegiełek.

 

Amur Wilga – Orzeł Baniocha 5:1


Na koniec bardzo smutny obraz potwierdzający to, komu na czym zależy bardziej. Do Rzakty mieli się udać piłkarze rezerw Jedności Żabieniec. W miejscu zbiórki pojawiło sie tylko dziesięciu zawodników + trener. Piłkarze chóralnie ogłosili, że chcą jechać mimo dekompletacji składu, natomiast Dariusz Szczerba zadecydował odwrotnie. Nietrudno wyobrazić sobie emocje jakie targały tym dziesięciu wspaniałym (użyte sformuowanie nieprzypadkowo). Okazja przepadła, punkty też.

 

KS Rzakta – Jedność II Żabienec 3:0 (walkower)


Darek Lipski fot. KM

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna