Znajdziesz nas na:

Główna

LO: Remisowe bombardowanie

Mało kto spodziewał sie takiego obrotu spraw bezpośrednio przed spotkaniem tych dwóch klubów – nie mogącego ostatnio się obudzić na własnym terenie KS'u Konstancin i skazywanej na porażkę Korony Góry Kalwaria. Jednak po raz kolejny udowodniono, że w futbolu wszystko się może zdarzyć a dowodem na to jest remis 3:3.

 

Mecz lepiej zaczął się dla gospodarzy, którzy od początku spotkania prowadzili grę i stwarzali sobie groźne sytuacje. Pierwszego gola dla gospodarzy strzelił Krzysztof Bogacki, który ze spokojem wykorzystałsytuację sam na sam z bramkarzem. Chwilę poźniej ten sam zawodnik zaliczył asystę a piłkę do pustej bramki wepchnął Patryk Kościanek. Wydawało się że widowisko będzie jednostronne, lecz podopieczni Jacka Kasztankiewicza wzięli się ostro do roboty. Kontaktowe trafienie padło w 32 minucie, natomiast do wyrównania doszło ok. 660 sekund później. 

 

Druga połowa wyglądała podobnie do pierwszej.Znów gospodarze prowadzili grę i stwarzali sobie sporo okazji do ulokowania futbolówki między słupki lecz szczęście nie sprzyjało. Wprowadzony w drugiej połowie Michał Sodel wywalczył rzut karny, do jedenastki podszedł kapitan KS-u Adrian Szewczyk i pewnym strzałem pokonł łbramkarza Korony.Wydawało się że KS dowieze prowadzenie do końca ale jak to ostatnimi czasy bywa popełnia duzo błędów w obronie i miało to miejsce również w spotkaniu z Koroną. Po rzucie rożnym goście doprowadzili do wyrówwnania. W samej końcówce piłkę meczową miał Patryk Koćcianek ale jego strzał obronił bramkarz Korony.


K.B/DL fot. SS

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna