Znajdziesz nas na:

Główna

LO: Nadarzyn rozbity

Passa trwa w najlepsze. Już siódmy mecz z rzędu piłkarze Laury Chylice schodą z boiska niepokonani. Tym razem ofiarą podopiecznych Daniela Barcickiego był jeszcze kilka lat temu grający w II lidze GLKS Nadarzyn. Bramkarz gości wyjmował piłkę z siatki aż 5 razy za sprawą Madeja (2 bramki), Komosy, Mani i Michalskiego, a Max Litka kapitulował tylko raz.

Od pierwszego gwizdka gospodarze przycisnęli przyjezdnych i na efekty nie musieliśmy długo czekać. Już w 7 minucie Michał Madej wyprowadził Laurę na prowadzenie z dobitki po długim strzale Maronia. Druga bramka padła w 18 min, a strzelcem był Rafał Michalski który dostał piłkę od Madeja wykonującego rzut z autu na główkę a on strzelił.  Mimo dalszej przewagi Chyliczan  w pewnym momencie obrońcy Laury zaczęli się gubić, parę razy. Przez co mieliśmy dwie rzuty wolne po których było bardzo groźnie lecz golkiper gospodarzy Max Litka dobrze interweniował.  Nadarzyn dalej do końca nie mógł nic zrobić a sędziowie jak zwykle  się nie popisali. A m.in. Madej za dyskusje z sędzią został upomniany żółtą kartką.

W drugiej połowie Laura dalej przeważała dzięki czemu już w 48 min. Mania zdobył bramkę z pierwszej piłki, strzelając w długa lewą poprzeczkę. Znowu z rzutu z autu tylko tym razem jeden z Chyliczan  dostaje piłkę przed środkiem pola zagrywa do Manii  a ten podwyższa rezultat na 3:0  Mimo tego że do końca pierwszej połowy Nadarzyn nie istniał udało im się strzelić jak się okazało później honorową bramkę, po niepozornym strzale Filipowicza która wydawało się  do odebrania lecz i bramkarz Litka i obrońcy nie ruszyli. Na więcej jednak piłkarzy z Nadarzyna nie było stać a Laura kompletnie rozbiła przyjezdnych na 5:1. Bramki zdobywali Komosa w 72 min, oraz Michał Madej w 78 minucie po strzale Kopczyńskiego, piłka po jego strzale poleciała wzdłuż bramki a Madej nieprzypilnowany przez obrońcę podwyższył swój dorobek bramkowy.

Niektórzy kibice już po tych meczach krzyczą o awansie, ale jak powiedział trener Daniel Barcicki nie ma co się spinać. 

W tym momencie Laura umocniła się na pozycji wicelidera dalej tracąc do lidera z Raszyna trzy punkty który wygrał z Błonianką Błonie u siebie 3:0.

 

Laura Chylice – GLKS Nadarzyn 5:1 (2:0)


Krzysztof Mogilski

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna