Znajdziesz nas na:

Główna

Kolejna ligowa porażka GOSIRek

Po dość średnim starcie (2:2 na początek rozgrywek z Górnikiem Łęczna) przychodzi coś, do czego widz mógł się przyzwyczaić w poprzednim sezonie – fala ciągłych porażek w natarciu. Chwilowo różnica między suchym lądem a ową falą wynosi dwa metry. Winne temu zawodniczki Mitecha Żywiec które wbiły 4 bramki.

Zmagania o ligowe punkty w trzeciej kolejce kobiecej Ekstraligi zaczęły Gosirki, a chwilę po rozpoczęciu gry na murawie leżała jedna z przeciwniczek i już na wstępie zawodniczki Mitechu wykazały się gestem fair play, oddając wybitą przez gospodynie piłkę. Podczas przeprowadzania akcji na dobieg podawała Marta Stodulska. Jednak Linda Dudek, do której podanie było kierowane, przegrała biegowy pojedynek z bramkarką gości, która zdążyła wybić piłkę przed siebie. Po 7 minutach gry znowu Linda Dudek próbowała wykończyć akcję ofensywną. Tym razem bardzo mocnym strzałem, powalając przeciwniczkę, która blokowała uderzenie, na murawę. Na te dwie akcje odpowiedziała Katarzyna Wnuk groźnym, aczkolwiek niecelnym strzałem z prawej strony. Kolejne zagrożenie ze strony zawodniczek z Żywca przyszło z rzutu wolnego wykonywanego z linii końcowej boiska. Dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry trafiło na głowę jednej z przeciwniczek, ale w tej sytuacji fenomenalną paradą wykazała się Kaja Ożgo broniąc strzał. W 18 minucie niefrasobliwość piaseczyńskiej defensywy wykorzystała Półtorak, pakując piłkę do siatki – 0-1. Po 6 minutach od stracenia bramki otrząsnęły się Gosirki, które dwa razy były w dobrej okazji do wyrównania, ale Komosa najpierw wybroniła strzał lecący w okienko Beaty Janickiej, a później nogą zatrzymała uderzenie po ziemi Magdaleny Dudek. W 34 minucie w poprzeczkę trafiła Kuśnierz, piłka wróciła na boisko, ale zawodniczki Piaseczna zdołały wybić ją na rzut rożny. Minutę po tym na środku boiska akcję rozpoczęła Magdalena Dudek kiwając przeciwniczkę i podając do koleżanki, która podała piłkę na wolne pole do Stodulskiej, a ta oddała groźny strzał, który końcami palców na poprzeczkę skierowała bramkarka gości. W ofensywnej akcji znowu znalazła się zawodniczka Piaseczna z numerem 5, która obiegła w polu karnym Kuśnierz i dośrodkowała, lecz niestety na głowę jednej z defensorem, która wybiła piłkę. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy, po dośrodkowaniu z prawej strony, sama przed bramką stanęła zawodniczka Mitechu z numerem 14. Na szczęście wrócić zdążyła Emilia Baran przyjmując strzał na ciało. W doliczonym czasie gry odepchnięta w polu karnym została Stodulska, która w odwecie uderzyła przeciwniczkę w twarz. Obie zostały ukarane żółtą kartką i tym zakończyła się pierwsza połowa.

Początek drugiej połowy należał do Mitechu Żywiec, który wymierzał cios za ciosem, aż po jednym z ataków piłka po interwencji Ożgo wyszła na rzut rożny. Zamieszanie po dośrodkowaniu w 52 minucie na bramkę zamieniła Karolina Zasada – 0-2. Po minucie odpowiedzieć na to mogły Gosirki – Stodulska podała do Lindy Dudek, która zamiast uderzać od razu przełożyła piłkę na prawą nogę i strzał został zablokowany. Kolejna niewykorzystana sytuacja zemściła się w 70 minucie, kiedy zespół Mitechu wywalczył rzut karny po zagraniu ręką, a z jedenastu metrów piłkę w siatce umieściła Dominika Sykorova. Zespół gościnny nadal atakował, a po jednym z obronionych strzałów drobnego urazu doznała Kaja Ożgo kładąc się na murawę. W tym czasie zawodniczka z Żywca mogła wykończyć akcję strzałem na pustą bramkę, ale podobnie ja na początku spotkania, choć tym razem piłkarka gości, pokazała czym jest gra fair, wybijając piłkę za boisko. 10 minut przed końcem rozpaczliwie uderzała wprowadzona 20 minut wcześniej Paulina Olszewska – wysoko nad bramką. Natomiast w 83 minucie bliźniacza sytuacja do tej przy drugiej bramce dla Mitechu. Groźny strzał na rzut rożny wybiła bramkarka Piaseczna, a zamieszanie po dośrodkowaniu tym razem wykorzystała Karolina Wiśniewska podwyższając na 0-4. Honorowo trafić do bramki miała okazję Kołomyjec, lecz nie doskoczyła do wrzuconej piłki z prawej strony, a przed ostatnim gwizdkiem sędziny jeszcze raz fair zachowała się Wnuk, która mogła popędzić na bramkę Gosirek, ale po przeciwległej stronie boiska leżała Stodulska i zawodniczka Mitechu nie kontynuowała ataku.

Wynikiem 0-4 skończyło się spotkanie GOSIR Piaseczno – Mitech Żywiec. Zawodniczkom z Piaseczna zabrakło celności, a czasem szczęścia, aby liczyć chociażby na bramkę honorową. Z jednym zdobytym do tej pory punktem czekamy na czwartą kolejkę.

 

Składy:

GOSiRKi: Ożgo – Grudzińska (60 min. Olszewska), Baran, Zdonek, Kacprzak – M. Dudek, Chapska, Janicka, Bielińska (79 min. Kołomyjec) – Stodulska, L. Dudek

Mitech: Komosa, Wiśniewska, Półtorak, Zasada, Żak, Sykorova(79 min. Żak), Wnuk, Kuśnierz, Droździk(66 min. Rżany), Zegan (84 min. Cholewka), Chrzanowska

 

 

GOSIRki Piaseczno TS Mitech Żywiec
Bramki:
   Półtorak 18'
   Zasada 52'
   Sykorova 70' [karny]
   Wiśniewska 83'
Kartki:
 Stodulska 45' + ​ Kuśnierz 45' +
Zdonek 59' Zegan 77'

T.G fot. SS

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna