Znajdziesz nas na:

Główna

Jak mawiał klasyk: Niewykorzystane sytuacje…

W jednym z ostatnich meczów derbowych UMKS Piaseczno podejmowało u siebie Walkę Kosów, znajdującą się na 13 miejscu. Biało-niebiescy przed tym meczem ledwo co utrzymali bezbramkowy remis w Raszynie. Zaś przestawicielom Wólki Kosowskiej szło ostatnio. Dziewięć przegranych meczy,  oraz po jednym zwycięstwie i remisie. Mimo takich statystyk i zwycięstwa w tym meczu Piaseczna , gra pokazała że każde mecze są inne.

Już w 3 minucie goście mogli wyjść na prowadzenie po rzucie wolnym z bliskiej okolicy pola karnego, lecz piłka odbiła się od słupka. Gospodarze nie ustrzegli się paru błędów w defensywie lecz na ich szczęście Kosowianie albo pudłowali albo golkiper gospodarzy ratował sytuację. Drużynie Piaseczna udało się wypracować kilka akcji podbramkowych. Zazwyczaj były to ich firmowe akcje, takie jak długa piłka za pleców do napastnika Araka w pole po czym akcja sam na sam z bramkarzem. Przykładem była akcja Mateusza Ruty który dostając z pierwszej piłki od partnera poleciał lewym skrzydłem zagrywając w pole do jednego ze swoich kolegów a ten mimo twardej obrony defensorów przyjezdnych zdołał oddać strzał lecz spudłował. Potem szczęścia jeszcze próbowali Paweł Dudek strzałem z dystansu. Po tych wspomnianych akcjach to Kosowianie przejęli inicjatywę w grze i nie raz kibicom Piaseczna mroziło krew w żyłach. Piłkarze z Piaseczna przez ten czas zagrażali tylko ze stałych fragmentów gry. Na szczęście przy kolejnej sytuacji firmowej Piaseczna w 28 minucie Ruta został sfaulowany a sędzia wskazał na wapno. Z błędów obrońców skorzystał Paweł Nowocin który strzelił przy słupku. Golkiper bez szans i mamy 1:0. Zaraz potem Kosowianie jeszcze bardziej przycisnęli, przy kolejnej słabej grze w defensywie UMKS-u lecz nic z tego nie wychodziło i to Piaseczno jeszcze przed przerwą podwyższyło prowadzenie na 2:0. Zdobywcą gola był Arak który powrócił do gry po dwutygodniowej  kontuzji.

Druga połowa to bardzo wyrównana gra po obydwu stronach. Z tej walki w 77 minucie lepsi się okazali biało-niebiescy podwyższając rezultat na 3:0. Zdobywcą był tym razem Ruta który był  jednym najlepszych zawodników Piaseczna w tym meczu. Po tej bramce tym razem to gospodarze się rozkręcili na dobre nie raz stwarzając sobie sytuacje pod bramkowe. Kilka minut przed końcem mecz musiał zostać przerwany z powodu przepięknej oprawy kibiców, w postaci transparentów z napisem  „Już 90 lat KS Piaseczyński Klimat”, oraz zapalenia tradycyjnie już rac z okazji kolejnej rocznicy powstania klubu piłkarskiego dawnego KS–u a teraz UMKS-u. Po małej przerwie troszkę sobie jescze pograno a Ludwiniak ktory wszedł na parenaście minut przed końcem meczu mógł jescze podwyższyć rezultat, po czym sędzia zakończył spotkanie. Kosowianie mogą sobie pluć w brodę i mieć do tylko siebie pretensje za te niewykorzystane sytuację, ale plus jest taki że na pewno w walce o utrzymanie Walka Kosów nie jest bez szans.   

Po  12 kolejce Piaseczno jest na trzecim miejscu z 27 punktami.  Liderem z 28 punktami jest FC Lesznowola która wygrała z rezerwami Perły Złotokłos  u siebie 6:2, druga drużyną jest wspomniany KS II Raszyn mający tyle samo punktów ale gorszy bilans bramkowy od lidera. Także  w pierwszej trójce ciasno oj ciasno.  Teraz piłkarze UMKS Piaseczno jadą na kolejne derby tym razem z rezerwami KS-u Konstancin którzy mogą wystawić paru piłkarzy  z pierwszego składu choć ich prezes w jednym z wywiadów dla innego portalu powiedział że ta drużyna jest tylko po to żeby była, i żeby mogli się ogrywać. Czy tak będzie? Zobaczymy…

 

Trener UMKS Piaseczno Jarosław Ludwiniak.

Z wyniku jestem bardzo zadowolony a z gry mniej. Najważniejsze są trzy punkty. Może gra nie była jakaś porywająca z naszej strony ,ale najważniejsze że się obyło bez kontuzji, których mamy i tak wiele. Zanim cokolwiek powinienem powiedzieć muszę podziękować kibicom za piękną oprawę i doping, niech ta wspólna zabawa która  trwa od paru miesięcy, niech trwa do czerwca po której będziemy świętowali awans do okręgówki. Dziękuje im za wszystko i proszę żeby byli tak jak dotychczas z nami na dobre i na złe.  Mówiłem przed meczem zawodnikom żeby nie lekceważyć przeciwnika, mimo ich sytuacji w tabeli. To nie są chłopcy do bicia jak  dzisiaj pokazali. Na pewno  mecz był mniej brutalny no i fajne sędziowanie. Powiem jeszcze raz: piłka nożna bez kibiców to jest pół produkt.

 

UMKS Piaseczno – Walka Kosów 3:0

Bramki: 28' Nowocin (k), 41' Arak, 77' Ruta

 

 


Krzysztof Mogilski Fot. Ania Karim

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna