Znajdziesz nas na:

Główna

Damian Włoszczyński nie zyje.

,,Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" – do tej pory słowa ks. Twardowskiego nie schodzą z ust wielu ludzi, gdy dochodzi do tragedii. Tak też i było w piątek, gdy zginął 16-letni były zawodnik jednej z grup młodzieżowych UMKS-u Piaseczno, Damian Włoszczyński.

Z informacji jakie posiadamy, chłopak wypoczywał w okolicach Starych Biskupicach (gm. Słubice). 9 sierpnia wybrał się na tamtejsze jezioro by popływać. Próbował przepłynąc na drugą stronę. Nagle w okolicach połowy akwenu wodnego osłabł, próbowała mu pomóc współtowarzysząca osoba. Niestety próba  dla ich obu ratunku skończyła się utonięciem. 

Popularny „Włoszczu” był jednym z najstarszych stażem piłkarzy rocznika '97. Trenował pod okiem Arkadiusza Modrzejewskiego od momentu powstania zespołu, uczęszczał także do klasy sportowej.

Ci, którzy będą chcieli towarzyszyć mu w ostatniej drodze życia, będą mogli zjawić się 16 sierpnia w samo południe w kościele przy ul. Słowiczej w Piasecznie. 

W imienu całej redakcji lączymy się w bólu z rodziną i przyjaciółmi Damiana, kierując w ich stronę najszczersze kondolencje.

To nie jest pierwsza osoba, która miała biel i błękit w sercu i zmarła w tym roku. Na początku lutego do opinii publicznej dobiegła informacja o śmierci Krzysztofa Ostrowskiego – napastnika ówczesnego III-ligowego KP Piaseczno. Popularnego ,,Nożyka" można było oglądać na boisku przy ul. 1 Maja 16 wiosną zeszłego roku.

 


DL/KM fot. kspiaseczno97.pl / kspiaseczno.jogger.pl

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna