Znajdziesz nas na:

Główna

A zaczęło się znakomicie

Mecz między rezerwową drużyną Jedności Żabieniec, a Burzą Pilawa w ramach rozgrywek B-klasy można by podzielić na trzy etapy: dominacja Żabieńca, brak dominacji którejś z drużyn i dominacja gości. Ale o wszystkim po kolei i od początku w relacji poniżej.

Zaczęło się znakomicie dla gospodarzy, już 2 minuty od rozpoczęcia spotkania strzałem głową bramkę zdobył Witold Przychodzeń. 5 minut po zdobyciu pierwszej bramki znowu uderzał Przychodzeń, tym razem zza pola karnego, choć niestety w bramkarza, który wypluł przed siebie mocny strzał, ale żaden z Żabieniaków nie zdążył dobić piłki. W 10 minucie z rzutu wolnego dobrze przymierzył Rumniak, ale bramkarz gości zdołał obronić strzał ze stałego fragmentu gry. Przyjezdni też mogli pokusić się o strzelenie bramki, lecz albo byli łapani na pozycji spalonej, albo beznadziejnie przestrzeliwali w znakomitej sytuacji. Do głosu znowu doszła Jedność kiedy Rumniak dogonił piłkę przy końcowej linii boiska i dośrodkował ją do Sobóla, który uderzył niestety nad poprzeczką. Przy tylu okazjach szkoda, że padła tylko jedna bramka. Natomiast Burza Pilawa po 31 minutach gry znowu miała swoje okazje dwa razy lobując bramkarza. W pierwszej akcji piłka trafia w słupek, w drugiej do siatki, ale odgwizdana została pozycja spalona. W doliczonym do pierwszej połowy czasie goście znowu strzelają bramkę, ale znowu z pozycji spalonej. W drugiej połowie, a konkretnie 54 minucie w końcu zawodnikom Burzy udało się strzelić gola zgodnie z przepisami. Piłka wpadła po ziemi obok interweniującego bramkarza. Jedność zaczęła grać chaotycznie czego efektem, w 63 minucie, była strata drugiej bramki za sprawą gracza z numerem 20 na plecach. Gospodarze zrehabilitowali się 2 minuty później kiedy zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym wykorzystał Przychodzeń doprowadzając do remisu. Oznaki niekoniecznie sportowej złości zaczęły się objawiać w kolejnych minutach, a po jednym z brzydkich fauli na zawodniku Jedności, dyskusji z sędzią dopuścił się Sawa, za co został ukarany żółtą kartką, a po minucie kiedy sam faulował zobaczył ten sam kartonik i musiał opuścić boisko. W 79 minucie losy spotkania postanowił zmienić trener Jedności Dariusz Szczerba wchodząc na boisko za Łukasza Gromka. Niestety już minutę później faulował blisko pola karnego, przeciwnicy szybko wykonali rzut wolny i strzelili trzecią bramkę. Na domiar złego za faul z boiska został wyrzucony strzelec dwóch bramek i Żabieniec musiał kończyć w dziewiątkę. 9 minut później sędzia zakończył spotkanie, a rezerwowa drużyna klubu z Żabieńca ostatecznie przegrała 2-3. Niestety była to już 6 porażka w sezonie co przy dwóch zwycięstwach i tej samej liczbie remisów daje drużynie z Żabieńca 12 miejsce w tabeli.

(Pierwsza bramka padła w 2min. regiowyniki.pl)

 


T.G. / fot. Mogilski

Facebook

Więcej newsów w kategorii: Główna